close
Breaking news

Ropa naftowa obok gazu pozostaje wciąż najważniejszym źródłem energii na ...read more Metale szlachetne służyły kiedyś jako środek płatniczy. Od zawsze były oz...read more Po pierwszym kwartale 2018 roku Deutsche Bank ogłosił, że jego zyski spadły ...read more

Monopol na wolnym rynku – struktura rynkowa zawsze dąży do gromadzenia? Przykłady monopolu

Gospodarka wolnorynkowa ma szereg kluczowych zasad. A jedną z podstawowych jest konkurencja. I choć wolny rynek kojarzy się przede wszystkim z dowolnością, ta wcale nie wyklucza kontroli. Kiedy nadzór nabiera szczególnego znaczenia? Chociażby gdy spojrzymy na przykłady monopolu. Bo jednowładztwo w poszczególnych branżach stanowi poważne zagrożenie nie tyle dla rynkowych graczy, co samych konsumentów.

 

Wolny rynek kieruje się dość prostą zasadą. Podmioty mogą dowolnie decydować o branży działalności, sposobie sprzedaży produktów i doborze partnerów biznesowych. A dowolność sprawia, że mogą również bez zasadniczych ograniczeń gromadzić kapitał i sukcesywnie dominować branżę. Konkurencja mniejszych firm z silnym monopolistą wbrew pozorom ma kilka zalet. Gracze, którzy mimo wszystko chcą się utrzymać na powierzchni, muszą pracować chociażby nad konkurencyjnością cenową oferty. Poza tym wzmaga to innowacyjność i sprawia, że struktura rynkowa rozbudowuje się systematycznie o kolejne produkty.

 

Przykłady monopolu stanowią zagrożenie dla atrakcyjności cenowej!

Aby dominacja jednego przedsiębiorstwa miała jednak charakter zdrowy z rynkowego punktu widzenia, nie może być absolutna. Przykłady monopolu jasno bowiem pokazują, że może on prowadzić do zachowań patologicznych, które będą szkodzić konsumentom i godzić w zasadę wolnego rynku. Co mamy na myśli? Podstawą wolności gospodarczej z punktu widzenia kupującego jest różnorodność. To za jej sprawą w sklepie można kupić całą serię produktów jednego gatunku, które różnią się nie tylko ceną, ale także jakością czy sposobem wykonania. Konkurencja decyduje zatem o optymalizacji polityki cenowej i gwarantuje kupującym szeroki wybór.

 

Jeżeli na rynku pojawi się monopolista, który wyeliminuje pozostałych graczy, nie będzie mowa o żadnej konkurencyjności. To skaże konsumentów na wybór jednego produktu lub jednej grupy produktów, które dodatkowo zostaną dostarczone na rynek w autorytarnie ustalonej cenie. Nie ma żadnych wątpliwości, że zapędy monopolistyczne są czymś naturalnym podczas budowy czy rozwijania przedsiębiorstwa. Z drugiej strony ich tonowanie jest niezwykle kluczowe z punktu widzenia samej wolności. Nie można doprowadzać do sytuacji, w której polityką produkcyjną czy cenową zaczynają rządzić monopoliści. To sprawia, że struktura rynkowa staje się zaburzona, co w bezpośredni sposób zagraża konsumentom.

 

Struktura rynkowa musi być kontrolowana mimo wszystko

Świadome gospodarki na świecie nie miały zatem wyjścia. Musiały wypracować mechanizmu regulujące wolnorynkowość. W pierwszej kolejności proces dotyczy stworzenia przepisów dotyczących kwestii dominacji rynkowej. Na gruncie polskim podstawą do tego po roku 2005 stały się regulacje unijne, do których musieliśmy się dostosować. Poza tym kluczem do sukcesu stało się powołanie do życia regulatora. Jego rolę przejęły urzędy administracji państwowej. Dla przykładu w Polsce struktura rynkowa i fuzje największych graczy są kontrolowane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

UOKiK w obecnym kształcie powstał w roku 1996. Aktualnie podstawę do działania daje mu ustawa z dnia 16 lutego 2007 roku o ochronie konkurencji i konsumentów. Jakie są uprawnienia UOKiK? Ma zajmować się największymi fuzjami rynkowymi i analizować przykłady monopolu. Ma badać czy połączenie dwóch firm nie sprawia, że struktura rynkowa może być zagrożona. Aby przejęcie przedsiębiorstw musiało być zgłoszone do UOKiK, spełniony powinien być jeden warunek. Biorące w nim udział przedsiębiorstwa muszą mieć łączny obrót przekraczający miliard euro na świecie lub 50 milionów euro w Polsce.

 

Przykłady monopolu zatrzymanego przez UOKiK są słuszne

Wniosek dotyczący przejęcia jest analizowany przez pracowników urzędu. Ci sprawdzają warunki rynkowe, potencjał połączonych przedsiębiorstw i zastanawiają się czy fuzja nie zagraża wolności działalności gospodarczej nie tylko w ujęciu całego rynku, ale także rynków lokalnych. Przykłady monopolu zatrzymanego przez UOKiK to dość długa lista. Jeden z najbardziej jaskrawych dotyczy przejęcia Orła Białego przez zakład Baterpol. Urząd nie wyraził zgody na przeprowadzenie transakcji, a o prawidłowości tej decyzji świadczyły późniejsze wyroki sądowe.

Story Page