close
Breaking news

Ropa naftowa obok gazu pozostaje wciąż najważniejszym źródłem energii na ...read more Metale szlachetne służyły kiedyś jako środek płatniczy. Od zawsze były oz...read more Po pierwszym kwartale 2018 roku Deutsche Bank ogłosił, że jego zyski spadły ...read more

Czy płaca minimalna to dobry pomysł? Najniższa krajowa na cenzurowanym

Wolny rynek daje ogromne możliwości. Zapewnia swobodę działalności gospodarczej, możliwość zarabiania na różnego rodzaju towarach i usługach oraz szansę na zbudowanie prężnie działającego przedsiębiorstwa. W tym pędzie muszą się jednak pojawiać pewne hamulce. A jednym z kluczowych buforów dla ludzi ubogich jest bezpieczeństwo minimalnych zarobków. Czy jednak najniższa krajowa na pewno jest dobrym pomysłem?

Przedsiębiorczość z całą pewnością stanowi jedną z podstaw zamożności społeczeństwa i stanu gospodarki. Z drugiej strony przedsiębiorczość musi umieć się dzielić. Jej działanie nie może kierowcą się wyłącznie zasadą jednostkowego dobrobytu. Ten dobrobyt należy dystrybuować w części także na swoich pracowników. Aby właściciele firm nigdy o tym nie zapominali, w Polsce oraz szeregu innych krajów europejskich funkcjonuje coś takiego jak najniższa krajowa. To kwota minimalna, którą pracownik musi otrzymać za miesiąc pracy przy zatrudnieniu w oparciu o umowę o pracę w pełnym wymiarze godzin.

 

Najniższa krajowa w ciągu 26 lat wzrosła o 2100 proc.!

Nad Wisłą termin minimalnego wynagrodzenia jest regulowany ustawą z dnia 10 października 2002 roku. Ustawa zastąpiła wcześniej obowiązujące zapisy prawne. Akt zobowiązuje rząd do corocznej korekty kwoty i publikacji jej na mocy obwieszczenia Prezesa Rady Ministrów. W roku 2018 najniższa krajowa wynosi 2100 złotych brutto. Kwota choć nadal nie robi wrażenia, okazuje się trzykrotnie wyższa od sumy, którą pracownicy otrzymywali w roku 2000. Jeszcze większa dysproporcja dotyczy lat dziewięćdziesiątych. W roku 1992 kwota minimalna była 21-krotnie niższa!

 

Według danych Eurostatu z roku 2018 najniższa krajowa w Polsce ma bardzo podobną wartość jak w Estonii, Słowacji, Chorwacji czy Czechach. Jeżeli chodzi o odsetek osób zarabiających miesięcznie mniej niż 105 proc. wartości kwoty minimalnej, nad Wisłą w roku 2014 sięgnął on mniej więcej 12 proc. A to stanowi wzrost o 5 proc. w stosunku do roku 2012. O ile w roku 2012 odsetek był identyczny jak chociażby we Francji, o tyle w roku 2014 było nam zdecydowanie bliżej do Portugalii. Wzrost liczby osób, których zarobki dyktuje kwota minimalna jest trendem, w który oprócz Polski wpisała się także Rumunia, Bułgaria, Francja, Grecja, Węgry, Czechy czy Holandia.

 

Kwota minimalna to nie tylko pensja, ale i parę innych obciążeń

Jakie tak właściwie zadanie pełni najniższa krajowa? Zdaniem ekonomistów z Międzynarodowej Organizacji Pracy ma być środkiem pozwalający na dążenie do likwidacji nadmiernej eksploatacji pracowników, walki z ubóstwem, zapewnienie odpowiedniego poziomu życia, niwelowanie konfliktów w pracy czy eliminowanie szkodliwych form konkurencji. Warto jednak pamiętać o tym, że płaca minimalna to niestety nie tylko pensja, ale i dodatkowe obciążenia dla przedsiębiorców w postaci podatków czy składek emerytalnych. Pracodawcy od lat wskazują na nadmierne obciążenia i starają się coraz częściej obchodzić kwotę minimalną.

 

Najczęściej stosowane są dwie metody. W pierwszej pracownicy są zatrudniani w oparciu o umowy cywilnoprawne, a w szczególności na umowę o dzieło. W takim przypadku nie funkcjonuje kwota minimalna, a do sumy ustalonej z zatrudnianym (często niższej od płacy minimalnej) doliczany jest jedynie podatek dochodowy. Drugą i nieco bardziej drastyczną metodą jest zatrudnianie pracowników bez umowy. Wybierając tą opcję pracodawca musi się jednak liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi w razie wykrycia procederu. Grozi mu kara pieniężna dochodząca do 30 tysięcy złotych oraz konieczność zapłacenia zaległych podatków i składek ZUS-owskich.

 

Jest sposób i na umowy zlecenia: kwota minimalna za godzinę pracy

Najniższa krajowa jest z rządowego punktu widzenia świętością. Właśnie dlatego władze postanowiły się zastanowić jak zredukować ilość umów cywilno-prawnych. Jedną z metod stało się wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla umów zlecenia. Przepisy w tej sprawie weszły w życie 1 stycznia roku 2017. W roku 2018 godzina pracy nie może być tańsza niż 13,70 złotego brutto. Na rękę oznacza to kwotę nieznacznie przekraczającą 10 złotych. Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w ramach umowy zlecenie z automatu narzuciło konieczność godzinowego rozliczenia jej wykonania.

Story Page